21.10.2017

żongluję kawałkami

Pora na kolejny smakowity kawałek opowieści o początkach trzeciego roku w Rzeszowie 😛




Patomorfologia o dziwo bardzo mi się spodobała. Na początku krótkie 15 testowych pytań, a później oglądanie preparatów mikroskopowych przez dwie godzinki i omawianie nieprawidłowości. Prowadzący wplatają nam też kliniczne elementy, więc wcale nie zasypiamy xd. Robbins od deski do deski oczywiścieeeee.

Na propedeutyce interny jesteśmy przypisani ...

08.10.2017

Pierwszy tydzień po raz trzeci :)

Bardzo intensywny tydzień za mną 😊

Jak na razie mi się podoba? Bardzo ! Kilka kwestii jest do dopracowania, ale wiadomo, jak to bywa z organizacją.


27.09.2017

siatka

Zmiany w siatce studiów - I rok ↙↙↙

Wczoraj rzucił mi się w oczy nowy plan zajęć dla pierwszaków. Cóż za nowości! Biochemia przeniesiona na II rok, a na pierwszy wskoczyła psychologia lekarska i biofiyka. W dodatku na planie nie ma umieszczonych seminariów z historii medycyny i socjologii medycyny. Pomyłka czy zostaną same wykłady? Podobnie ucięto biofizę - zostały same ćwiczenia i wykłady. Jest jeszcze możliwość, ze zaginione godziny odrobione będą w II semestrze. Ale tego dowiemy się dopiero wtedy, gdy na stronie kierunku zaktualizują siatkę studiów.

Na instagramie zrobiłam już na szybko pierwszy komentarz odnośnie zmian. Patrząc na to z perspektywy pierwszaka, na pewno będzie dużo łatwiej - odpada jedna kobyła na rzecz dwóch mało wymagających przedmiotów. Na drugim roku będzie przez to trochę ciężej - ale na pewno nie tak strasznie, jak mieliśmy my, z mikrobiologią ściśniętą w jeden semestr. Drugi raz tego błędu nie popełnią.

Co tu dużo mówić.. Widać, że Rzeszów wyciąga jakieś wnioski z przeszłości. Nie są może aż tak elastyczni, jacy powinni być, ale trochę tej giętkości jeszcze pozostało :P

A my w dalszym ciągu czekamy na sylabusy i plan III roku (nic nowego heh...). Podobno dzisiaj ma ukazać się harmonogram, który będzie składać się z 15 (!) planów, po jednym na każdy tydzień 😂 Mimo wszystko ja się nawet cieszę, bo to oznacza bloki. Przynajmniej takie info dostaliśmy od starościny. Mam nadzieję, że wiele zajęć będziemy mieć zblokowanych... Oczywiście nie mam porównania, ale wydaje mi się to rozsądniejszym rozwiązaniem, niż chodzenie na kliniki co tydzień na kilka godzin. Tym bardziej, że przecież czeka na nas Łańcut z chorobami zakaźnymi. Niby nie jest dużo oddalony od Rzeszowa, ale mimo wszystko chwilę się tam jedzie.

Soooooł.. Czekamy dalej 😅

26.09.2017

Kilka słów o IFMSA


Zbliża się październik, a ja od roku noszę się z zamiarem napisania postu o działalności IFMSA w Rzeszowie. Na wiosnę udało nam się wreszcie otworzyć nasz własny oddział, z logo zawierającym wielką 😀 A że ostatnio anominowo ktoś spytał mnie, czy działam w Peer Supporcie, więc wreszcie przyszedł czas na wpis!

W sumie od samego początku działam w stowarzyszniu, gdzieś tam wśród ludzi - nie myślcie sobie, że robię tu reklamę jako prezydent albo jakiś wice. Głównie biorę udział w akcjach, a nie zarządzam.

Co to w ogóle jest IFMSA? Formalnie - odsyłam Was do strony, tam przeczytacie sobie wszystko i jeszcze więcej. A tak naprawdę? Super zabawa, nauka, pomoc innym, szerzenie wiedzy ...
W Rzeszowie, przez 2 lata, odbyło się już sporo akcji:
* Czytamy Pomagamy - zabawa i czytanie książek na oddziałach dziecięcych szpitala
* Zdrowie Pod Kontrolą - pomiary ciśnienia t., glukozy, składu ciała chętnym ludziom w galerii handlowej
* Nakręć się na pomaganie - zbiórka nakrętek (dochód --> hospicjum)
* Szpital Pluszowego Misia - pokazanie dzieciom, że biały fartuch nie robi nic strasznego ani ich pluszakom, ani im samym
* Pink Lips - opowiadanie o profilaktyce raka szyjki macicy chętnym w galerii
* Warsztaty osłuchiwania serca
* Warsztaty szycia chirurgicznego - na świńskich nóżkach
* Poznaj Swoją Specjalizację - opowieści o różnych specjalizacjach "od kuchni"
* Warsztaty zarządzania czasem i efektywnej nauki
* Staniki Dla Afryki - zbiórka bielizny i środków higienicznych dla kobiet w Afryce
* Zdrowie Pod Mikroskopem  i stanowisko antyużywkowe w ramach Uniwersyteckiego Tygodnia Zdrowia
* Daphne - stop przemocy wobec kobiet - wykłady
* Seksualiada - wykład o porodach naturalnych i cięciu cesarskim
* Krok Ku Anatomii - prawdziwa lekcja anatomii dla licealistów
* Miś Pod Szpitalną Choinką - świąteczne upominki dla dzieci
* Warsztaty Pierwszej Pomocy
* Peer Support dla pierwszaków
* być może coś jeszcze pominęłam...

Co z tym Peer Supportem?
Wszystko jest stworzone, by pomóc pierwszakom wzdrożyć się w życie uczelni i świat medycyny oraz pokazać studia od tej najbardziej kolorowej strony. Istnieje oficjalna strona, na której znajduje się duuuużo info o medycynie w Rzeszowie.

Około pierwszego tygodnia października organizujemy kilka wydarzeń, które kradnę i przeklejam prosto z grupy na fb, bo nie ma sensu tego przepisywać po kimś drugi raz:


Fajne, nie? 😋

16.09.2017

Czas na naukę słówek.

Ostatnio przez moje ręce przewija się dużo książek. Niedawno trafiła do mnie pozycja, która powinna Was zainteresować - tak stało się przynajmniej w moim wypadku.

Wydawnictwo Edgard przysłało mi Słownik Medyczny polsko-angielski angielsko-polski z prośbą o recenzję okiem studentki medycyny 😊


Jak to zwykle bywa, słownik podzielony jest na część angielsko-polską i polsko-angielską. Zawiera ponad 120 tys. haseł, więc jest dość obszerny. Dodatkowo zauważyłam, że pod jednym wyrazem są zapisane inne z nim związane (możecie się domyślić, ile słów znajduje się pod hasłem pain 😂). Suma sumarum, można tam znaleźć praktycznie wszystko. Na końcu słownika wydrukowane są jeszcze specjalne zielonkawe strony, na których znajdują się zwroty i całe zdania potrzebne w zwykłej rozmowie z pacjentem - podobne słówka wydawnictwo umieściło na medycznych fiszkach).

Nie byłabym sobą, jakbym nie zwróciła uwagi na szatę graficzną 😀 A muszę ją pochwalić, bo jest prosta i czytelna. Hasła zielone, powiązane słowa pogrubione, legenda kursywą, reszta normalną czcionką. Sam słownik obleczony jest grubą okładką, która prawdopodobnie przeżyje niezliczone razy wertowania książki w poszukiwaniu 'szczęścia'.

Najważniejsza, przynajmniej dla mnie, rzecz - te tysiące haseł to nie tylko podstawowe słowa, które po pierwszych latach nauki zna każdy. Możemy tu znaleźć coś więcej, niż części ciała czy ogólnie znane choroby. Otwierając na chybił trafił, czytamy: achromasia, ecdysiasm <ciekawe zaburzenie😁>, papule, thermocautery, odontiasis... Czyli słowa, które nie są tak proste i wymieniane przez każdego studenta.

Daję wielki plus za to, że nie jest to kolejny cienki słownik podstawowych wyrazów używanych w medycynie, a nowa, gruba księga sięgająca rozmiarów Sawickiego czy Harpera z tysiącami istotnych haseł. Żałuję, że nie miałam go ze sobą podczas pisania prezentacji na egzamin z angielskiego... 

Mogę go szczerze i 'niemarketingowo' polecić studentom i ludziom związanym z medycyną. Oczywiście nie mam tu na myśli tylko tych, którzy zamierzają wyjechać do pracy za granicę. Ale praktyki wakacyjne w obcym kraju? Pisanie artykułów, prac naukowych? Rozmowa z zagranicznym pacjentem, który zwiedza Polskę latem?  Nawet na I roku, na anatomii, wybierając jezyk angielski, będzie to duża pomoc w nauce.

Jak?

Właśnie teraz jest czas, kiedy za oknem pada deszcz, ciemne chmury wiszą nad głową, a ja zaczynam tęsknić za studiami. Pewnie po pierwszym tygodniu października będę żałować tych słów, ale naprawdę. Będzie tyle nowości, a ja się tym zawsze fascynuje. Z kim będę w grupie klinicznej? Jaki będziemy mieć plan zajęć? Czy zrobią nam zajęcia zblokowane? Jak dużo (mało) będziemy mogli działać przy pacjentach? Kto nas będzie uczył? Jak masakrycznie wiele będzie nauki? Czy będę musiała używać jednego z moich dziesiątek zeszytów, czy razcej zakreślaczy? Jak zmienili się przez wakacje ludzie? Czy skład grup zostaje ten sam?

Taka to właśnie jestem. Zostało dwa tygodnie do przeprowadzki, do nowego roku. Jak będzie?


12.09.2017

Praktyki część druga, czyli Szpitalny Oddział Ratunkowy


Dopiero kilka dni temu zorientowałam się, że nie, o zgrozo, nie opisałam moich tygodniowych praktyk na SORze! Muszę to szybko nadrobić.

Odbywałam je na jedynym oddziale ratunkowym w Rzeszowie, czyli w "dwójce". Calutkie 5 dni (już chyba wiecie, że lubię zbierać nowe doświadczenia i nie uciekam przed nimi do domu) spędzone w białym fartuchu i adidaskach, ze stetopskopem w kieszeni i plakietką na piersi. Zwykle przychodziłam koło godziny 10:00, ponieważ - nie wiem, dlaczego się tak dzieje - ale właśnie od około 10:15 zaczynają się zapełniać łóżka i wreszcie nie ma spokojui i nudy.

11.09.2017

fartuchowooo

Cześć cześć! 
Dzisiaj post trochę z innej beczki. Niedawno dostałam ofertę marketingową od sklepu z ubraniami medycznymi. Postanowiłam ją sprawdzić i zamówiłam jeden z fartuchów, bo przecież w jednym nie dam rady obskoczyć całego tygodnia na oddziałach klinicznych 😀😷 Kilka dni temu trafił wreszcie w moje łapki i według mnie zdał egzamin - najważniejsze dla mnie jest to, żeby był niemnący i miał taliowany krój.
Postanowiłam dać Wam namiary na firmę, ponieważ zakupy były bardzo udane. Wklejam więc ofertę sklepu Uniformshop, żebyście mogli sobie o nim poczytać i zamówić coś ładnego 😁

   ↓↓↓

03.09.2017

ja i anatomia, czyli opowieść o mojej nauce

Ostatnio dużo piszę o pierwszym roku - o tym, jak przetrwać ten <podobno>  najtrudniejszy okres studenta  medycyny, jak się zaopatrzyć, jak to wszystko wygląda z perspektywy osoby, która już to przeżyła. Najwięcej pytań pojawia się oczywiście w związku z anatomią - każdy pierwszak przecież wie, że to na tym przedmiocie są najgrubsze książki i trzeba wtłoczyć sobie do głowy największą ilość wiedzy. Dziś jeden z ostatnich postów na temat I roku - trzeba zamknąć ten rozdział, a przecież opisałam już niemalże całe anatomiczne życie 😊

Za miesiąc rozpoczynam nowy etap mojej nauki, czyli wchodzę w świat szpitali na zajęciach klinicznych. To będzie dla mnie niewątpliwie ekscytująca nowość, dlatego spodziewajcie się lawin postów 😎

No więc co z tą anatomią? Jak się uczyłam, że przetrwałam cały rok bez poprawek? Co to za magiczne moce?


27.08.2017

Wszystko o szpilkach

Dzisiejszy post jest odpowiedzią na prośbę anonimowego czytelnika 😊
Czyli: szpilki w Rzeszowie!


Dlaczego nazwa "szpilki"?
Pewnie większość już wie i dla licznych to koszmar pierwszego roku. Dobrze Wam się wydaje - szpilki to część praktyczna egzaminu i kolokwium, którą trzeba zdać, by podejść do części teoretycznej. Czyli żeby w ogóle zaliczyć. I tak, wygląda to na pierwszy rzut oka bardzo dziwnie: w różne narządy czy ludzkie ciało powbijane są typowe krawieckie lub tablicowe szpilki z doklejonymi numerkami. Powiedziałabym, że to nawet dość makabryczne.

23.08.2017

Dar krwi

Nadszedł czas, bym ruszyła z serią wpisów poświęconych różnym akcjom profilaktycznym, społecznym, badaniom przesiewowym i innym ważnym kwestiom. Wymaga tego nie tyle mój przyszły (hope so) zawód, co moja natura, chcąca dla wszystkich jak najlepiej 😁😍

***
Na pierwszy ogień (he he he) idzie  --> oddawanie krwi <--


Dlaczego jest to tak ważne? Wybraźcie sobie operację ratującą ofiarę wypadku. Uraz wielonarządowy, masywny krwotok. Zabieg trwający kilka godzin. Człowiek ma w sobie tylko około 5l krwi. Podczas znacznej krwi nawet transfuzja kilku-kilkunastu jednostek tego płynu może nie być wystarczające. Takich operacji jest dużo. Tysiące?? W szpitalach potrzeba dużo krwi - dotychczas nie udało się stworzyć jej idealnego artefaktu... Poświęcając kilka procent swojego życiodajnego płynu, ratujemy inne człowieka, być może znajomego - w tak prosty sposób. A na dodatek dostajemy w prezencie całą kupkę pysznych czekolad xd

Żeby oddać krew (można również oddać osocze i koncentrat płytek), musisz: ▼▼▼

22.08.2017

Coming....


Cześć cześć.!
Nieubłaganie zbliża się październik. Dopiero co zaczęłam wakacje, a tu właściwie jeszcze tylko miesiąc czystego lenienia się i odpoczynku.

Z jednej strony rozpoczynam przygodę życia, ponieważ nadchodzi mój wyczekiwany III rok i zajęcia kliniczne z prawdziwymi ludźmi z prawdziwymi chorobami ... Czyli kwintesencja tych studiów.

14.08.2017

Przygotowania na pierwszą anatomię



Niniejszym postem podsumowuję odpowiedzi, jakich udzieliłam na liczne pytania od Was 😊Chociaż do października jeszcze półtora miesiąca, każdy z niepokojem i ciekawością próbuje przygotować się do nadchodzących zajęć. A szczególnie, nie wiedzieć czemu, anatomii. Przecież to tylko najważniejszy przedmiot pierwszego roku!

Oczywiście podaję informacje szczególnie ważne dla rzeszowskich studentów, ale myślę, że inne uczelnie nie różnią się od naszej aż tak bardzo.


06.08.2017

Praktyki część pierwsza, czyli medycyna rodzinna

Cześć wszystkim 😍

Chciałabym Wam dzisiaj w skrócie opowiedzieć o praktykach, które zakończyłam w piątek, czyli wizytach u lekarza rodzinnego.

Na początku przyznam się, że choć znałam doktora, który został moim opiekunem, i wiedziałam, że jest sympatyczny i mądry, nie wiązałam dużych nadziei z praktykami. Bardziej nie mogłam się doczekać SORu, urazów, krwi, emocji.... A tu niespodzianka. Jestem tak bardzo pozytywnie zaskoczona, że z chęcia pochodziłabym tam jeszcze przez tydzień lub dwa... No ale mój wymarzony oddział ratunkowy czeka na mnie już już już.

17.07.2017

Progiiiii


Pierwsza rzeszowska lista za nami!

stacjonarne: 174 (j.obcy 61,6)   152 osoby zakwalifikowane
niestacjonarne: 149 (j.obcy 53,2)    102 osoby zakwalifikowane

Kolejna lista już jutro (18.07)

Wiele osób pyta mnie, czy z wynikiem X dostanie się na medycynę w Rzeszowie. A co ja odpowiadam?

11.07.2017

books books books



Przedstawiam Wam zaktualizowany spis podręczników/materiałów, które obowiązywały w minionym roku akademickim (w związku z tym nie gwarantuję 100% powtórzenia danych tytułów w nowym roku):  😊

01.07.2017

Kończymy IV semestr




Dzisiaj druga i ostatnia porcja przedmiotów, które napotkałam na mojej drodze czwartego semestru.

30.06.2017

Czy drugi raz wybrałabym Rzeszów?

Na wstępie chciałam pogratulować wszystkim maturzystom wyników. Tym, co uzyskali wymarzoną ilość punktów życzę dużo siły i wytrwałości na studiach, a tym, którym braknie kilka punktów - także siły i wytrwałości w dążeniu do celu i spełnianiu marzeń. 😘😘

Dodam jeszcze, że w październiku wszystkie wyniki się zerują. Zaczynacie z tego samego poziomu. Nie ma znaczenia, czy ktoś dostał się w pierwszej, czy ostatniej listy. Naprawdę. Mogę się założyć, że nie tylko u nas w Rzeszowie, ale też na innych uczelniach, studenci, którzy otrzymali przepustkę na studia na przełomie września i października, są często jednymi z najlepszych osób na roku. I odwrotnie.


A teraz przechodzę do sedna sprawy - jak wygląda lekarski na UR na II roku? Czy polecam uczelnię? Czy warto się tam w ogóle wybierać? Bardzo dużo podobnych pytań dostaję w wiadomościach prywatnych, więc stwierdziłam, że jest to temat na czasie i warto wypowiedzieć się trochę szerzej. Zdaję sobie sprawę, że może z tego wyjść niezły tasiemiec, bo w ciągu IV semestru mało co pisałam na temat zajeć (za co bardzo przepraszam) - trochę się tego nazbierało. Staram się jak najbardziej obiektywnie ocenić wszystkie sytuacje, wyłączając emocje, ale nie obiecuję, że się to uda. 
Odpowiedź na nurtujace Was pytania znajdziecie w dalszej części tekstu 😋

29.06.2017

Ankieta - część druga

Cześć i czołem!

Po pierwsze chciałam Was powitać z wielkim uśmiechem na twarzy, ponieważ OFICJALNIE SKOŃCZYŁAM II ROK! 😁😀

Po drugie obiecane wyniki z ankiety, którą wspólnie rozwiązywaliście i przypomnę, było to prawie tysiąc osób! Pierwsza część znajduje się wpis niżej, natomiast tutaj przedstawię odpowiedzi związane już stricte ze studentami kierunków medycznych. 

Najpierw pokażę Wam, z jakiej choinki się urwaliście, czyli gdzie studiujecie.....