Co nowego się u nas dzieje?
* plan zajęć się ustabilizował - można zacząć planować coś pozaszkolnego !
* mamy obowiązkowe wykłady, na których nieobecności (ze zwolnieniem lekarskim) musimy odpracowywać poprzez tworzenie np. prezentacji czy pracy poglądowej
* ku przestrodze, obecność na zajęciach sprawdzają poprzez listę albo czytanie obecności każdego po kolei - i to nie na każdych zajęciach
* harmonogram jest nawet znośny :) Gdyby nie obowiązek uczestniczenia w wykładach powiedziałabym, że bardzo fajny
* odpoczęłam i mam lepszy humor 😝
Przedmioty 💣 Niech tradycji stanie się zadość:
Farmakologia - bez zmian
Interna - po każdym "bloku" mamy zaliczenie z seminariów; po każdym semestrze każda grupa kliniczna musi napisać obszerną pracę poglądową na wybrany temat, który był poruszany na wykładzie ..
Pediatria - bez zmian
Chirurgia - bez zmian
Neurologia - w tym semestrze mamy już same ćwiczenia, bez prelekcji na początku; reszta została
Rodzinna - bez zmian
Okulistyka - bez zmian, zamiast wykładów mamy teraz seminaria
Ortopedia - nie wypowiem się jeszcze na ten temat, ponieważ dopiero w tym tygodniu zaczynam przygodę z ortopedią - miejmy nadzieję, że będzie interesująco 😉
Ginekologia i położnictwo - mój faworyt ósmego semestru 💘 Wiadomo, zależy na jaki szpital i na jakiego asystenta się trafi... Ale moja grupa dostała najlepiej 😁 Mieliśmy 5 ćwiczeń po 2,15 h w KSW nr 1, braliśmy udział w obchodzie, potem w badaniu pacjentek, USG, różnych zabiegach (zakładanie szwu na szyjkę, pobieranie wycinków z szyjki...) i laparoskopowej operacji torbieli endometrialnej jajnika, raz o mały włos bylibyśmy na porodzie - udało nam się zdążyć tylko na urodzenie łożyska..., ale za to dwa razy załapaliśmy się na cesarkę! Niezapomniane chwile 💛
Aha, i uczymy się z Bręborowicza.
Fakultety:
- EKG
- medycyna podróży
- techniki porodu fizjologicznego - mój mój mój - oprócz teorii badamy sobie ciężarne fantomy i rodzimy fantomowe bobasy
- terapia monitorowana
Na pierwszych ćwiczeniach z położnictwa asystowałem do cięcia cesarskiego (tak wyszło) - i powiem że nawet ogromne przeżycie! Do dzisiaj nie wiem dlaczego nazywa się to "cięcie"... Są bardziej delikatne i finezyjne zabiegówki niż ginekologia :P
OdpowiedzUsuńAle zazdroszczę.... :D
UsuńHahaha jak widziałam pierwsze cięcie zza drzwi na noworodkach, to byłam trochę przerażona, co oni z tym brzuchem robią xd Ale teraz na ginekologii, stojąc już blisko stołu, zobaczyłam, że nie jest tak źle mimo wszystko. Ale masz rację :D
Wiesz może dlaczego tak mało ludzi w Rzeszowie zdaję anatkę w czerwcu? Co jest tak szczególnie trudnego w egzaminie? Pytania otwarte, bardzo szczegółowe czy co? :)
OdpowiedzUsuńKurczę szczerze mówiąc, to teraz się za bardzo nie orientuję, co się dzieje na I roku :(
Usuń