To byłby najcudowniejszy rok pod słońcem - gdyby nie pandemia. W ogóle wszystko byłoby piękne, gdyby nie pandemia.
Ale muszę przyznać, że jakoś brniemy do przodu, powolutku i po omacku, pozbawieni już nadziei na normalność.
Od początku października calutki kierunek lekarski na UR działa w trybie hybrydowym. Oprócz nas, większość kierunków medycznych uczy się podobnie, a cała reszta uniwersytetu leci na zdalnym (od ostatnich tygodni). Czyli wygląda to tak, że prawie wszystkie ćwiczenia mamy niby stacjonarnie, a seminaria i wykłady odbywają się online. Na VI roku nie ma już wykładów (<3<3<3), około raz w tygodniu pojawia się jakieś krótkie seminarium z omawianiem pytań do LEKu (w większości przypadków), także właściwie nie siedzimy przed komputerem.
No dobrze, w teorii wszystko wygląda ślicznie, a jak jest naprawdę?
W ogóle, to chciałam pochwalić osobę, która stworzyła ogólne założenia planu zajęć, jest serio suuuper. W każdym dniu jest jakby dwie tury zajęć, jedna od 8:00, a druga mniej więcej od 14/15. Zajęcia mamy w większości zblokowane ❤ Więc na przykład mamy rozpisaną psychiatrię przez 2 tygodnie codziennie, zwykle w I turze. Po południa są najczęściej wolne lub mamy zajęcia w CSM - o tym zaraz, bo już się gubię.
W tym semestrze mamy ginekologię (półtora tygodnia), chirurgię (około miesiąc), pediatrię (2 tyg), psychiatrię (2 tyg), internę (ok. miesiąc) i kilkanaście zajęć z medycyny ratunkowej, głównie z centrum symulacji. W sesji zimowej czekają nas 4 ogromniaste egzaminy: ginekologia, chirurgia, ratunkowa oraz psychiatria, natomiast jeszcze nie wiemy dokładnie, jak będą wyglądać.
Także podsumowanie jest takie, że wreszcie mamy czas na życie, na naukę!! 💫
No dobra, to teraz część pod tytułem "Miało być pięknie, a przyszedł covid".
Pierwszy tydzień zajęć szpitalnych nam niestety przepadł, ponieważ robili nam testy pcr. Zajęcia w szpitalach niby są, a niby ich nie ma. Przez cały październik wszystkie oddziały chirurgiczne były zamknięte z powodu zakażeń wśród pacjentów i personelu, wstrzymano przyjęcia itp. Dopiero teraz zaczyna się to otwierać. Także, jak komuś blok z chirurgii wypadł w październiku, no to tego... Wiecie, teoretycznie można próbować to później odrabiać na oddziale, ale kiedy wcisnąć miesiąc zajęć po 6 godzin dziennie? Z psychiatrią też jest tak na pół gwizdka, część oddziałów działa, część nie.
Oddziały niby otwarte, a wygląda to zwykle tak, że nie ma przyjęć planowych = mało pacjentów. Mniej mamy kontaktu z pacjentami, no bo wiadomo, chociaż jesteśmy ubrani w maseczki, przyłbice, rękawiczki, często też flizelinowe narzutki - sanepid teoretycznie się do nas nie przyczepi nawet w momencie kontaktu z zakażonym bezobjawowym jeszcze niezdiagnozowanym. Lekarze są zajęci i zdezorientowani zmianami na oddziałach, tworzą się strefy "czyste i brudne", także nasze zajęcia są takie nie do końca. Zależy, jak się trafi.
Ale kto był na to przygotowany... Albo nawet jak miał być przygotowany, to i tak się nie przygotował. I sytuacja w ochronie zdrowia jest, jaka jest.
Dodatkowo w ramach części zajęć skierowano nas na oddziały internistyczne oraz do POZ na pomoc, zgodnie z błaganiami kierowników. Także kilka zajęć spędziłam również na kardiologii w charakterze takiej bardziej pomocy pielęgniarskiej, także przy oddziale covidowym, a teraz mamy też zajęcia w POZ (słuchanie teleporad i pomoc lekarzom, czasem zdarzy się jakiś pacjent do badania oraz odciążenie zdziesiątkowanego składu na rejestracji).
I jeszcze na dokładkę straszą nas lockdownem krajowym, który spowoduje, że nie będziemy mogli mieć już żadnych zajęć. A wg ustawy podobno online może się odbyć tylko 20% ćwiczeń. Więc w przypadku dłuższego zamknięcia drogą do wyrobienia zajęć jest wolontariat... Ale może nie będzie lockdownu 😅😅
Wyszedł tasiemiec, ale przynajmniej sytuacja jest troszkę naświetlona.
Osobiście liczę na jak najdłuższe utrzymanie dotychczasowego stanu, no a cudownością byłaby poprawa sytuacji. Zobaczymy 👉

Wydaje mi się, że obostrzenia nie będą utrzymywały się już długo dlatego, że weszły szczepionki.
OdpowiedzUsuńA sprawdź ofertę https://aptekacentrum.lublin.pl. Tam znajdziesz też najróżniejsze lecznicze produkty i to w bardzo dobrych cenach. Sama też planuje tam dokonać zakupu. Bo potrzebuje właśnie dobre suplementy diety dla kobiet w ciąży.
OdpowiedzUsuńW planach jaka specjalizacja? Studentom podczas całej edukacji na medycynie może kilka razy się odmienić w jakiej dziedzinie medycyny chcieliby działać. Im zyskują więcej doświadczenia tym rozsądniejszy wybory podejmują dlatego nie ma powodu do obaw.
OdpowiedzUsuńsuper wpis
OdpowiedzUsuńfajnie!
OdpowiedzUsuńCała ta sytuacja pokazuje, jak kruche jest nasze zdrowie i jak wiele zależy od dostępności zajęć klinicznych oraz realnego kontaktu z pacjentem. Czasem pandemia i różne ograniczenia wprowadzały chaos, który utrudniał zdobywanie praktyki, a przecież to doświadczenie jest kluczowe dla bezpieczeństwa pacjentów i własnego rozwoju. W takich momentach dobrze pamiętać, że profesjonalna opieka medyczna jest dostępna i wspiera nie tylko pacjentów, ale też studentów w nauce – w Szpital Luxmed Gdańsk zdrowie się monitoruje kompleksowo, a każdy etap leczenia i edukacji odbywa się w bezpiecznych warunkach.
OdpowiedzUsuń